Wlasnie wrocilismy ze smrodliwej wizyty u weta. Dumeczka zaczela 'podśmierdywać', wiec skapnelam sie o co chodzi
.
Zastanawiam sie skad wynikaja tego typu problemy?
Masz na myśli skąd bierze sie zapelnienie gruczołów? Otóż, gruczoły okołoodbytowe są jednym ze sposobów zaznaczania terenu, gdy pies robi kupę, wokół balasa powinna tworzyc się otoczka z wydzieliny tychze gruczołów, powinna, bo nie zawsze do tego dochodzi - a tu przyczyną jest udomowienie (w tej chwili w sumie niewiele psów zaznacza teren kałem) no i zmiana sposobu odżywiania - w końcu właściciel raczej nie będzie dawał swojemu pupilkowi nieoczyszczonych wnętrzności itp. No i gruczoły, zamiast opróżniać się wraz z jelitami zapełniają się, czasem zdarza się też , ze gdy są przepełnione i właściciel nie pofatyguje się by je wyczyścić, to może zrobić się przetoka obok gruczołu(wtedy wyciska się to obok do gruczołu, a potem na zewnątrz) czasem przepełnienie moze nawet dopeowadzik do problemów ze skorą i to nie tylko w okolicach ogona.
czesc
Jesli dobrze pamiętam, Martus miała jakieś przeboje/historie z gruczołami (to znaczy Toshi) i ze związanymi z tym zmianami w zachowaniu. Nie pamiętam tylko tytułu topicu
U mnie w domu zatkane gruczoły u jednej panny (tylko jednej się to zdarza) rozopoznaję za pomocą zwiększonego zainteresowaniem drugiej (choć to nie płeć przeciwna).
@sopot residents
U naszej Yoko (SP) gruczoły zatykają się notorycznie. Co miesiąc, półtora jeździmy do weta na wyciskanie gdyż sami nie potrafimy tego zrobić. Podobno u SP to normalne ze względu na ich pofałdowanie, również wewnątrz.
Pozdrawiam
Tomek
Pofałdowanie też ma bardzo duże znaczenie przy naturalnym opróżnianiu...Podobno u SP to normalne ze względu na ich pofałdowanie, również wewnątrz.
A co dosamodzielnego wyciskania - można poprosić weta by nauczył (no i oczywiście nie brzydzić się wsadzic paluch do tyłka psa.. oczywiscie w rękawiczce) w sumie na poczatku można gruczołów nie znadywać, ale w końcu wet też nie od razu wiedział co robić... (kwestia kilku razów)
moja Klajti tez ma taki problem... u buldogow podobno to tez czesto sie zdaza... mamy chodzic na czyszczenie co jakies dwa mies. na razie bylysmy pierwszy raz i wszystko jest ok. trzeba tylko uwazac aby wlasnie te przetoki sie nieporobily czyli kontrola weta
@Nizka - dobrze pamietaszNapisane przez nizka
.
U Toshi objawialo sie tym, ze jak ktos sie zblizal z nosem do zada to warczala i skubala po karku, byla spieta - a nigdy tak nie robila - po oczyszczeniu przeszlo i znow bawi sie ze wszytskimi.
Faktem bylo ze wtedy inni ja chetniej wachali.
Bookmarks