Serwis o zwierzętach Pupileo.pl

Reklama

Koty   Psy Ogłoszenia Pupileo.pl

Reklama

Strona 4 z 7 PierwszyPierwszy ... 23456 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki 46 do 60 z 95

Wątek: Ropomacicze.

  1. #46
    Zaangażowany Miłośnik Zwierząt
    Zapisany
    Jan 2011
    Posty
    446

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    Szukaj czynnego w swieta weta.Naprawde nie czekaj,niech od razu zrobi badanie krwi.Ja czekalem o dzien za dlugo.U psow toksykacja krwi przebiega 10 razy szybciej niz u ludzi,a bol u psa objawia sie z reguly ciezkim oddechem,jak po wysilku

  2. #47

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    No to moja sunia bardzo cierpi,bo oddech ma glosny,nawet wydaje sie jakby szeptem piszczala...wypila troche rosolu,i zjadla zoltko z jaja

  3. #48
    Zaangażowany Miłośnik Zwierząt
    Zapisany
    Jan 2011
    Posty
    446

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    Szukaj weta,chocby spod ziemii

  4. #49
    Zaangażowany Miłośnik Zwierząt
    Zapisany
    Jan 2011
    Posty
    446

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    Zobacz czy dziasla nie zmienily koloru z rozowego na zolty....to samo z bialkami oczu,czy nie sa zolte zamiast biale.Sikala dzis????

  5. #50

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    Dziosla lekko sie rozjasnily,ale prawdopodobnie psina ma anemie,bo to co jej podaje w szczykawce to za malo.Oczy w pozadku...Caly czas mam ja na oku,jutro rano kurs na Krakow,tam gdzies jest calodobowa klinika...wie ktos moze gdzie??

  6. #51

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    Merlinka ja nie czekałabym do jutra...

  7. #52
    Zaangażowany Miłośnik Zwierząt
    Zapisany
    Jan 2011
    Posty
    446

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    Cytat Napisane przez Merlinka Zobacz post
    Dziosla lekko sie rozjasnily,ale prawdopodobnie psina ma anemie,bo to co jej podaje w szczykawce to za malo.Oczy w pozadku...Caly czas mam ja na oku,jutro rano kurs na Krakow,tam gdzies jest calodobowa klinika...wie ktos moze gdzie??
    Pytalem czy sikala,jesli tak to jakiego koloru byl mocz??....i posluchaj tych na ktorych bledach powinnas sie uczyc jak sama napisalas....NIE CZEKAJ DO JUTRA.

  8. #53

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    Cytat Napisane przez asiek Zobacz post
    ponownie?
    Kami a to było podane po stwierdzeniu ciąży?
    Cóż,byłam wtedy sama w bardzo trudnej sytuacji.
    Gromadka psów,szczenięta-ja sama w starym domu do remontu,gdzie co chwilę coś szwankuje ,coś się psuje.
    Czekałam na Sebę,który miał przyjechać w 8 dzień cieczki Lary i przygotować mi osobne dla Toro pomieszczenie z ogrzewaniem (to był gł. problem-ogrzewanie,a była to zima.Psy wychowane w domu,w cieple).
    Kontrolowałam sytuację (zainteresowanie Toro i reakcje/gotowość Lary) czekając na niego.Nie chciałam oddzielać Torasa przedwcześnie i skazywać na marznięcie.Tego dnia rano jeszcze ze strony Toro nie było zainteresowania sunią,a i Lara się odgryzała.Seba zabrał się za sprawy techniczne,ale niestety zabrakło nam dosłownie godzinki,bo w tym czasie,gdy my podłączaliśmy ogrzewanie Toro ją pokrył
    Od tego dnia byli juz osobno,ale co z tego...
    Miałam jednak nadzieję,że ze wzgl. na bardzo wczesny czas/dzień cieczki (u Lary dni do krycia to 11,12,13...) nic z tego nie będzie,ale jak na złość miesiąc później USG potwierdziło ciążę.
    Myślałam o sterylce aborcyjnej,ale zrezygnowałam odkładając zabieg sterylizacji do wiosny,bo bałam się,że nie podołam temu wszystkiemu-w tym opieką nad sunią po operacji -sama.Wet i wcześniejsze dobre opinie jakie słyszałam na temat Alizine skłoniły mnie to zastosowania tej metody.

    Muszę przyznać,że straszne to uczucie...
    Tego samego dnia na obrazie USG widziałam 4 malutkie kluseczki,a potem zastrzyk i... potworne wyrzuty sumienia.Ogromny żal do samej siebie.
    Wiem,że nigdy więcej tego nie zrobię.

    Poronienie Lara przeszła bardzo dobrze,niemalże bezobjawowo.
    Przy następnej cieczce USG-macica w normie,a potem...

    Najgorsze w tym wszystkim jest to,że to ewidentnie moja wina co dalej działo się z Larą i dziękuję Bogu za to,że tak to się skończyło,bo gdybym straciła sunię-wyrzuty zatrułyby mi życie.

    Tak sobie myślę,że hodowla kojcowa byłaby znacznie prostsza i pewnie pozwoliłaby uniknąć podobnych sytuacji oraz wielu innych stresów związanych z posiadaniem tak trudnych psów jak Fila w liczbie większej niż dwa,ale mimo to nie wyobrażam sobie moich psów pozamykanych za kratami...

  9. #54

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    No cóz Kami, przykro mi że tak sie sprawa potoczyła...
    Ja wiem od wielku wetów, że lecząc sukę z ropo (czyli de facto podając jej środek taki jak alizine) NALEŻY ją kryć przy najbliższej nadchodzącej cieczce, bo inaczej ryzyko powrótnego ropo jest niemalże 100%. Jest to normalne podczas stosowania jakichkolwiek leków hormonalnych.
    Z tego co piszesz wynika, że po podaniu alizine, przy nastepnej cieczce suki nie pokryłaś, więc tak naprawdę mogłaś się spodziewać tego, że będzie ropo. Jeśli lekarz nie uprzedził Cie o tak wysokim ryzyku powtórnego ropo... to cóż, zmień weta.
    Każdy lek hormonalny, czy to alizine, czy leki blokujące cieczke, czy przyspieszające owulacje - WSZYSTKIE - ogromnie podnoszą ryzyko ropomacicza i wszelkich chorób nowotworowych (sutka, macicy etc). każdy powinien miec tego świadomość i każdy wet powinien o tym informować. A podawanie tych leków już jest na odpowiedzialność właściciela psa.
    Tak czy inaczej, leczenie ropomacicza jest dla suk bardzo obciązające i długotrwałe, a właściciela nieźle rąbie po kieszeni... Ale powodzenia wszystkim, którzy się na to decydują.

  10. #55

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    Cytat Napisane przez laverte Zobacz post
    No cóz Kami, przykro mi że tak sie sprawa potoczyła...
    Ja wiem od wielku wetów, że lecząc sukę z ropo (czyli de facto podając jej środek taki jak alizine) NALEŻY ją kryć przy najbliższej nadchodzącej cieczce, bo inaczej ryzyko powrótnego ropo jest niemalże 100%. Jest to normalne podczas stosowania jakichkolwiek leków hormonalnych.
    Z tego co piszesz wynika, że po podaniu alizine, przy nastepnej cieczce suki nie pokryłaś, więc tak naprawdę mogłaś się spodziewać tego, że będzie ropo. Jeśli lekarz nie uprzedził Cie o tak wysokim ryzyku powtórnego ropo... to cóż, zmień weta.
    [/COLOR]

    Masz rację,ale Lara nie miała wcześniej ropo,a Alizine zastosowany został jako lek poronny dlatego nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy.
    Teraz już wiem,że każdy lek hormonalny niesie ryzyko powikłań w stopniu znacznym jak to było u nas.Gdy pierwszy i ostatni raz zastosowałam leki antykoncepcyjne -zastrzyk,który miał wstrzymać cieczkę-doszło do niej mimo tego,w dodatku była utajona i jakaś taka bezwonna.Doszło do krycia i do dziś nie wiem jakim cudem to się stało,bo absolutnie wtedy nic nie wskazywało na to,że jest cieczka-ani zachowanie Lary,ani tez Toro-wtedy właśnie miałam nieplanowany miot E...

    Generalnie mam juz dość tych "hormonalnych" przygód i na przyszłość od wszelkich leków tego typu będę starała się trzymać z daleka.

    Mam natomiast problem/dylemat z Amorą.
    Ona jest wlasnie po ropo i leczeniu oraz przymusowym miocie (H) i nie wiem co dalej z nią zrobić.
    Tzn. wiem,że jeżeli teraz po ciąży urojonej wróci ropo to od razu umawiam sterylkę,ale jezeli nie to mam dylemat czy nie pokryć jej ostatni raz (myślałam o miocie z Yeporą,który według mnie wyszedł bardzo fajnie) i po nim sterylnąć.
    Problem mam jednak taki,że nie chce jej kryć przy następnej cieczce (czyli jeszcze w tym roku),a więc rok po ostatnim miocie.Chciałam,by odpoczęła trochę,ale boję się czy następna cieczka nie będzie znowu z przygodami.

    Trudne to wszystko i skomplikowane.Najgorsze jednak,że takie nieprzewidywalne,a potem jest zawsze myślenie,że wszystko można było zrobić zupełnie inaczej,gdyby się wiedziało wcześniej o tym czy o tamtym.Ehh

  11. #56

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    Moja sunia odeszla,jaka ja glupia bylam...

  12. #57
    Doświadczony Miłośnik Zwierząt
    Zapisany
    Sep 2008
    Posty
    613

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    Ja bym Kami nie czekala ,skoro minal rok od poprzedniego miotu to kryj w najblizszej cieczce a potem sterylizuj .Mysle ze po raz przebytym ropo kazda cieczka to stres czy sytuacja sie nie powtorzy ,tym bardziej ze teraz ma taka urojke straszna .Po miocie ja wytnij przed kolejna cieczka -przynajmniej ja bym tak zrobila .

  13. #58
    Doświadczony Miłośnik Zwierząt
    Zapisany
    Sep 2008
    Posty
    613

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    Cytat Napisane przez Merlinka Zobacz post
    Moja sunia odeszla,jaka ja glupia bylam...
    Bardzo wspolczuje ....[*][*][*]

  14. #59
    Master Miłośnik Zwierząt agnieszkah's Avatar
    Zapisany
    Aug 2009
    Posty
    5 244

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    Tak bardzo współczuję (*)
    Agnieszka, Amfa, Ego i Kofi

  15. #60
    Zaangażowany Miłośnik Zwierząt
    Zapisany
    Jan 2011
    Posty
    446

    Domyślnie Odp: Ropomacicze.

    Za teczowym mostem juz nie cierpi .....[*]

 

 
Strona 4 z 7 PierwszyPierwszy ... 23456 ... OstatniOstatni

Zasady Postowania

  • You may not post new threads
  • You may not post replies
  • You may not post attachments
  • You may not edit your posts
  •  
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:48. Copyright © wszelkie prawa zastrzeżone 2014 Pupileo.pl | Mazeguy Smilies | Nasze działy to psy, koty, konie, gryzonie, króliki, ptaki, ryby, akwarystyka, płazy, gady. | theme CompleteVB

          Reklama: Pierogi



Reklama: Kopytka