Serwis o zwierzętach Pupileo.pl

Reklama

Koty   Psy Ogłoszenia Pupileo.pl

Reklama

Strona 3 z 17 PierwszyPierwszy 12345814 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki 31 do 45 z 242
  1. #31

    Domyślnie

    Cytat Napisane przez Pangea Zobacz post

    Z kardiomiopatia NAPEWNO nie jest tak latwo. Bo NAPEWNO wiadomo, ze istnieja warianty tej choroby spowodowane czyms innym, a nie genami.

    Czyli ze nawet jesli zostanie znaleziony gen i tak nie bedziesz miec NIGDY pewnosci, ze Twoj pies nie zachoruje.
    Paulina, oczywiście masz rację. Dlatego napisałam o dziedziczeniu kardiomiopatii na podstawie człowieka. Nie chcę, żeby właściciele błękitów w Polsce czytając mojego maila dostali zawału. Chcę żeby zaczęli badać psy i ewentualnie zapobiegali rozwojowi choroby...
    Posiadasz wiedzę genetyczną, więc wypowiedź Carragan powinnaś cytować jeśli chcesz, jak piszesz, rozszerzać horyzonty. Inna rasa psa jest dużo bliżej spokrewniona z dogami niż człowiek, dla którego modelem pies nadal pozostanie.
    Widziałaś schemat dziedziczenia u wilczarzy? Myślisz, że u dogów jest lepiej? Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że w naszej rasie za kardiomiopatię odpowiada inny zestaw genów, ale ryzyko pozostaje kolosalne. Abstrahując od innych chorób, które, jak sama zauważyłaś, mogą być pierwotną przyczyną, ale niekoniecznie. Może są wyzwalaczami potencjału tkwiącego w naszych psach, który ze względu na mniejszą ilość negatywnych modyfikatorów, miałyby szanse w czasie życia danego osobnika się nie ujawnić? Może takie spojrzenie na psa i potencjał tych badań do Ciebie przemówi?
    Wiem, że nie jesteś przeciwniczką tych badań, ale niestety ja również odniosłam wrażenie zamętu po Twoich wypowiedziach. Tak to widzę i wyobraź sobie nie jest mi z tym miło. Być może choroba mojego psa mnie nieco za bardzo uwrażliwiła, ale nie chciałabym abyś wypowiadała się w temacie genetyki. Dlaczego nie napisałaś, że potencjalnie większy procent kardiomiopatii ma podłoże genetyczne niż wcześniej napisałam, chociażby ze względu na to, że psy chorują 2 razy częściej niż suki?
    Ta nieścisłość w mojej wypowiedzi już na wstępie powinna być wyłapana...

    Szkoda czasu mojego i Taurusa na dalsze wypowiedzi, więc, proszę nie licz na dyskusję.
    Przechodzę fazę ogromnej złości, więc jeśli kogoś uraziłam - przepraszam.
    Ale ten mail pokazuje tylko, że wracają mi siły do walki. A nikt za mnie niestety walczyć nie będzie.
    Ewelina i Lolita ED

  2. #32
    Czeka w systemie na potwierdzenie emaila anija's Avatar
    Zapisany
    Dec 2005
    Posty
    3 871

    Domyślnie

    Cytat Napisane przez e-lin Zobacz post
    Szkoda czasu mojego i Taurusa na dalsze wypowiedzi, więc, proszę nie licz na dyskusję.
    Przechodzę fazę ogromnej złości, więc jeśli kogoś uraziłam - przepraszam.
    Ale ten mail pokazuje tylko, że wracają mi siły do walki. A nikt za mnie niestety walczyć nie będzie.
    Wspaniałe słowa Ewelinko

    Musisz mieć dużo sił dla siebie i Taurusa, pamiętaj zawsze jesteśmy z Tobą o każdej porze dnia i nocy !! !!
    Jeżeli będziesz miała wizytę we Wrocławiu albo ochote mnie owiedzić mój dom jest dla Ciebie otwarty zawsze.

    Paulina jako szary posiadacz Doga mam wrażenie, że troszkę bagatelizujesz sprawe.

    Badać, badać i jeszcze raz badać !! !! !!
    A może to właśnie my przyczynimy się do choćby maleńkiego kroczku w dojściu do prawdy !! !!

  3. #33
    Master Miłośnik Zwierząt MEGNUM's Avatar
    Zapisany
    Jul 2006
    Posty
    4 584

    Domyślnie

    A mnie się wydaje, ze Paulina chce tylko uświadomić, ze to wcale nie jest wszystko takie proste, że nie tylko genetyka ma wpływ na kardiomiopatię. I ja bardzo chętnie poczytam wszystko co osoby w tej sprawie więdzące więcej ode mnie mają do powiedzenia, nawet jeśli zdania są podzielone.

    Miszelka też będzie zbadana za kilka(naście) miesięcy.

  4. #34

    Domyślnie

    Ewelina
    Oczywiście, że nei jestem przeciwnikiem badań, baaa zawsze i wszystkich do nich zachęcam.
    Nie odnosiłam się do Twoich słów z banalnego powodu.
    Wiem jakim szokiem i tragedią jest choroba własnego psa. Bez względu na wykształcenie właściciela. ( A może właśnie świadomość konsekwencji jest w takiej sytuacji gorsza od niewiedzy )
    Dlatego uważałam za niestosowne polemizowanie z Tobą i nadal tak myślę.

    Magda
    Jeśli choć jedna osoba rozumie to OK.
    Zresztą zauważam, że wiele osób przez ostatnie półtora roku bardzo zmieniło swoje poglądy. I wiele się nauczyło.
    "Nie musicie mi dziękować, wystarczy mnie wielbić na klęczkach."
    www.pangeakennel.pl

    Nie łudź się, że możesz poprawić rasę, pilnuj się, żeby jej nie popsuć !!

  5. #35

    Domyślnie

    Witam

    Jestem nową osoba na tym forum- moje zainteresowania kynologiczne skupiają się przede wszystkim na wilczarzach.
    Chciałabym sie wypowiedzieć odnośnie kardiomiopatii bowiem czytając niektóre wypowiedzi nie sposób nie zareagować.
    Post troche długawy ale nie da się krócej, sorry
    ..................
    Kiedy w 2004 roku po obecności na wykładzie pani dr Andrei Vollmar-( jednej ze światowych autorytetów w temacie DCM u wilczarzy, przedstawionym na Kongresie Wilczarza w Ammersfoort w Holandii) pisałam na wilczarzowym forum o DCM u wilczarzy, o uwarunkowaniach genetycznych tej choroby i wskazówkach hodowlanych, podniósł się ogólny sprzeciw.
    Że to nieprawda, że kardiomiopatia nie jest dziedziczna, ba, że w ogóle nie jest to problem u wilczarzy...oraz że pan doktor X czy Y leczący psy danego hodowcy ma inne niż pani Vollmar na ten temat zdanie..bo przebadał w życiu dwa lub pięć wilczarzy i polemizuje sobie z wynikami jej badań...

    Z ubolewaniem czytam, że u dogów powtarza się ta sama piosenka..

    Pozwolę sobie odnieść się do kilku wypowiedzi, które uważam wręcz za bulwersujący przykład braku znajomości tematu.
    "Jak jest chory kundel, to jest chory. A jak choruje pies rasowy, to na pewno jest genetyczne
    "

    Ależ wręcz przeciwnie !!! Jak choruje pies rasowy to na pewno nie jest genetyczne..
    Przynajmniej według większości hodowców..:
    http://www.wilczarz.pl/index.php?opt...d=114&Itemid=6

    "A wracając do kardiomiopatii. To dosłownie choroba mięśnia sercowego. Nie ustalonej do końca etiologii ( znowu mądre słowo)"

    Kardiomiopatia może mieć różne przyczyny- może być np poinfekcyjna ale...w hodowli psów rasowych ma dla nas znaczenie tylko i wyłącznie kardiomiopatia uwarunkowana rodzinnie, genetycznie i taka właśnie kardiomiopatia jest problemem w rasie wilczarz irlandzki.
    Jeśli nawet nie ma jeszcze danych na temat dziedziczenia kardiomiopatii u dogów to nasilenie schorzenia każe myśleć o podłożu genetycznym i nie bagatelizować takiej przyczyny!!
    Ale czy to prawda..?:
    http://www.gdca.org/health/cardio.htm

    In a recent paper that appeared in the Journal of the American Veterinary Medical Association (JAVMA 2001; 218: 729–732; Meurs, Miller, Wright) Dr. Meurs describes a retrospective study in which pedigrees of Great Danes with confirmed DCM "were assembled and examined for evidence of a specific mode of inheritance." Systematic evaluation of pedigrees from affected Great Danes suggested a strong family tendency. Various modes of inheritance were considered in the context of the pedigrees. An X-linked recessive mode of inheritance was determined to be the most likely. Further work is underway to definitively identify the mode of inheritance.**
    Ze strony:
    http://ginnie.com/DaDane300.shtml

    "U kotów ustalono, ze przyczyną jest niedobór tauryny w diecie. Teraz wszystkie karmy kocie mają dodatek tego aminokwasu
    "


    Interesujące ..bo nadal koty jedząc te karmy już od wielu lat borykają się z kardiomiopatią ...u Maine Coonów problemem jest HCM czyli kardiomiopatia przerostowa- mamy na dziś dostępny test genetyczny ale...tylko w kierunku obecności jednej z WIELU mutacji mogących powodować HCM.
    Sensowna polityka hodowlana w oparciu o test pozwala na ograniczanie rozprzestrzeniania się choroby bez drastycznej redukcji puli genetycznej.
    http://pawpeds.com/healthprogrammes/hcmdnatest.html
    http://members.aol.com/jchinitz/hcm/genetics.htm
    http://members.aol.com/jchinitz/hcm/causes.htm

    "Rozmawiamy o chorobie naszych psów rasowych-WYSTAWOWYCH. Które kilka razy w roku bywają w gigantycznych skupiskach psów. Wymieniamy się smyczami, szmatkami, miskami. Psy piją wode ze wspólnych misek. Wchodzą jeden po drugim na ten sam ring i jedna osoba- sędzia dotyka ich wszystkich.
    (Papatrzcie jak wyglądają choćby kocie wystawy. sedzia nie dotyka kotów, a stół na którym są pokazywane jest dezynfekowany PO KAŻDYM kocie.)
    Odwiedzamy sie wzajemnie........."
    Jeśli sugerujesz, że kardiomiopatią się zarażają dogi przez picie ze wspólnej miski, czy smycze.. to no comments.
    Na kocich wystawach sędzia jak najbardziej DOTYKA koty i mimo to niektóre HCM nie mają...
    "Pomim postepu weterynarii. Niewiarygodnego postepu zarowno w mozliwosciach terapii jak i diagnostyki psy nie zyja dluzej niz kiedys.
    Baaa zyja coraz krócej. Kundle tez.... I co?? To tez genetyka??"

    Ależ skąd..to zapewne czysty przypadek..
    Jedne żyją dłużej inne krócej -jak zawsze. A to do czego doprowadziła bezmyślna selekcja hodowlana w niektórych rasach woła o pomstę do nieba.

    "Warto badac psa. DLA SAMEGO SIEBIE I DLA WLASNEJ WIEDZY.
    No i chyba warto przede wszystkim dla dobra psa..Bo można go wcześniej zdiagnozować i LECZYĆ , chyba że odmawia się im do tego prawa...

    "Trzeba przebadac nie 1000 a 10 000 psow. Cale linie, a nie wyrywkowo psy.
    Wspolczuja amerykanom u nas jednak nie jest to az tak czesta przyczyna zgonow. U nas jednak nadal królują skrety i nowotwory
    "

    W czerwcu 2004 roku zakończono przyjmowanie zgłoszeń i próbek do The Irish Wolfhound Lifetime Cardiac study (rozpoczętego w kwietniu 2000 roku) z ilością 1000 wilczarzy w badaniu. Co najmniej 1000 psów jest potrzebne by uzyskać wiarygodne statystycznie dane. Ważne by wszystkie zgłoszone wilczarze do końca swego życia uczestniczyły w tym programie.
    Rozumiem, że podważasz.... badania i wyniki DrAndrei Vollmar bo masz większe rozeznanie na temat DCM niż ona po przebadaniu dokładnie koło 1000 wilczarzy w ciągu 12 lat...!
    I proszę sobie wyobrazić, OOOPS ..że wartości standardowe na Certyfikatach Badania Serca wilczarzy pochodzą z badań i ustaleń Dr A.Vollmar…
    Rozumiem, też że opinie na temat królowania nowotworów i skrętów w rasie podajesz na podstawie przebadania ponad 10000 dogów...?

    "Mogę na przykladzie. Retinopatie u retriverow. Sa testy DNA. Wystarczy zadac sobie trud, zbadac psa, suke i unikasz choroby. Gdy masz suke nosicielke genu,
    kryjesz ja psem wolny. Gdy masz suke wolna mozesz uzyc psa obciazonego, a szczenieta i tak beda normalnie widziec."
    Podejście do testów genetycznych i ich wykorzystania w rasie iście proste i bezproblemowe..
    Polecam lekturę specjalistów w tej dziedzinie- i warto zwrócić uwagę na istotny cel aby nie powielać nosicieli schorzenia bo taka "polityka" to pozorowane działania a tym samym kolejny gwóźdź do trumny.

    http://www.wilczarz.pl/index.php?opt...d=137&Itemid=6

    http://www.wilczarz.pl/index.php?opt...d=136&Itemid=6

    Testy genetyczne, jak badania laboratoryjne są cenną pomocą w selekcji hodowlanej w kierunku poprawy zdrowotności w rasie ale są tylko jednym z wielu narzędzi dostępnych dla hodowców.
    Nic jednak nie zastąpi informacji o zdrowiu i chorobach poszczególnych psów w rodowodach hodowlanych – nic nie zastąpi otwartej wymiany informacji na temat zdrowia w rasie.
    Każdy kto ujawnia informacje na temat choroby swojego psa przyczynia się do poprawy sytuacji zdrowotnej w rasie – bo daje hodowcom to co najcenniejsze w hodowli: wiedzę potrzebną do selekcji przeciw genetycznym schorzeniom.
    Byle tylko chcieli walczyć..

    Z wilczarzowym pozdrowieniem( a mamy przeciez z dogami wspólną krew)
    Ewa


    ( na marginesie dodam,że jestem lekarzem medycyny, specjalistą II stopnia )

  6. #36
    Hiper Gold Miłośnik Zwierząt szachrajka31's Avatar
    Zapisany
    Feb 2006
    Posty
    7 411

    Domyślnie

    [quote=MEGNUM;560140]A mnie się wydaje, ze Paulina chce tylko uświadomić, ze to wcale nie jest wszystko takie proste, że nie tylko genetyka ma wpływ na kardiomiopatię. I ja bardzo chętnie poczytam wszystko co osoby w tej sprawie więdzące więcej ode mnie mają do powiedzenia, nawet jeśli zdania są podzielone.



    ja odebrałam to co pisała Paulina tak samo jak Ty
    i wcale nie dlatego ze cos nas łaczy czy mamy jakies siuchty,
    sama miałam szczenie z miotu R BW po Dudim które odeszło nagle i własciwie to nie wiadomo do konca co było przyczyna.., i do tej pory nie chce tego pamietac...


  7. #37
    Super Gold Miłośnik Zwierząt Quel'Thalas's Avatar
    Zapisany
    Oct 2005
    Posty
    6 138

    Domyślnie

    Cytat Napisane przez EwaF Zobacz post
    Witam

    Jestem nową osoba na tym forum- moje zainteresowania kynologiczne skupiają się przede wszystkim na wilczarzach.
    Chciałabym sie wypowiedzieć odnośnie kardiomiopatii bowiem czytając niektóre wypowiedzi nie sposób nie zareagować.
    Post troche długawy ale nie da się krócej, sorry
    ..................
    Kiedy w 2004 roku po obecności na wykładzie pani dr Andrei Vollmar-( jednej ze światowych autorytetów w temacie DCM u wilczarzy, przedstawionym na Kongresie Wilczarza w Ammersfoort w Holandii) pisałam na wilczarzowym forum o DCM u wilczarzy, o uwarunkowaniach genetycznych tej choroby i wskazówkach hodowlanych, podniósł się ogólny sprzeciw.
    Że to nieprawda, że kardiomiopatia nie jest dziedziczna, ba, że w ogóle nie jest to problem u wilczarzy...oraz że pan doktor X czy Y leczący psy danego hodowcy ma inne niż pani Vollmar na ten temat zdanie..bo przebadał w życiu dwa lub pięć wilczarzy i polemizuje sobie z wynikami jej badań...

    Z ubolewaniem czytam, że u dogów powtarza się ta sama piosenka..

    Pozwolę sobie odnieść się do kilku wypowiedzi, które uważam wręcz za bulwersujący przykład braku znajomości tematu.
    "
    Ależ wręcz przeciwnie !!! Jak choruje pies rasowy to na pewno nie jest genetyczne..
    Przynajmniej według większości hodowców..:
    http://www.wilczarz.pl/index.php?opt...d=114&Itemid=6

    Kardiomiopatia może mieć różne przyczyny- może być np poinfekcyjna ale...w hodowli psów rasowych ma dla nas znaczenie tylko i wyłącznie kardiomiopatia uwarunkowana rodzinnie, genetycznie i taka właśnie kardiomiopatia jest problemem w rasie wilczarz irlandzki.
    Jeśli nawet nie ma jeszcze danych na temat dziedziczenia kardiomiopatii u dogów to nasilenie schorzenia każe myśleć o podłożu genetycznym i nie bagatelizować takiej przyczyny!!
    Ale czy to prawda..?:
    http://www.gdca.org/health/cardio.htm



    Ze strony:
    http://ginnie.com/DaDane300.shtml

    "

    Interesujące ..bo nadal koty jedząc te karmy już od wielu lat borykają się z kardiomiopatią ...u Maine Coonów problemem jest HCM czyli kardiomiopatia przerostowa- mamy na dziś dostępny test genetyczny ale...tylko w kierunku obecności jednej z WIELU mutacji mogących powodować HCM.
    Sensowna polityka hodowlana w oparciu o test pozwala na ograniczanie rozprzestrzeniania się choroby bez drastycznej redukcji puli genetycznej.
    http://pawpeds.com/healthprogrammes/hcmdnatest.html
    http://members.aol.com/jchinitz/hcm/genetics.htm
    http://members.aol.com/jchinitz/hcm/causes.htm


    Jeśli sugerujesz, że kardiomiopatią się zarażają dogi przez picie ze wspólnej miski, czy smycze.. to no comments.
    Na kocich wystawach sędzia jak najbardziej DOTYKA koty i mimo to niektóre HCM nie mają...

    Ależ skąd..to zapewne czysty przypadek..
    Jedne żyją dłużej inne krócej -jak zawsze. A to do czego doprowadziła bezmyślna selekcja hodowlana w niektórych rasach woła o pomstę do nieba.


    No i chyba warto przede wszystkim dla dobra psa..Bo można go wcześniej zdiagnozować i LECZYĆ , chyba że odmawia się im do tego prawa...

    "

    W czerwcu 2004 roku zakończono przyjmowanie zgłoszeń i próbek do The Irish Wolfhound Lifetime Cardiac study (rozpoczętego w kwietniu 2000 roku) z ilością 1000 wilczarzy w badaniu. Co najmniej 1000 psów jest potrzebne by uzyskać wiarygodne statystycznie dane. Ważne by wszystkie zgłoszone wilczarze do końca swego życia uczestniczyły w tym programie.
    Rozumiem, że podważasz.... badania i wyniki DrAndrei Vollmar bo masz większe rozeznanie na temat DCM niż ona po przebadaniu dokładnie koło 1000 wilczarzy w ciągu 12 lat...!
    I proszę sobie wyobrazić, OOOPS ..że wartości standardowe na Certyfikatach Badania Serca wilczarzy pochodzą z badań i ustaleń Dr A.Vollmar…
    Rozumiem, też że opinie na temat królowania nowotworów i skrętów w rasie podajesz na podstawie przebadania ponad 10000 dogów...?



    Podejście do testów genetycznych i ich wykorzystania w rasie iście proste i bezproblemowe..
    Polecam lekturę specjalistów w tej dziedzinie- i warto zwrócić uwagę na istotny cel aby nie powielać nosicieli schorzenia bo taka "polityka" to pozorowane działania a tym samym kolejny gwóźdź do trumny.

    http://www.wilczarz.pl/index.php?opt...d=137&Itemid=6

    http://www.wilczarz.pl/index.php?opt...d=136&Itemid=6

    Testy genetyczne, jak badania laboratoryjne są cenną pomocą w selekcji hodowlanej w kierunku poprawy zdrowotności w rasie ale są tylko jednym z wielu narzędzi dostępnych dla hodowców.
    Nic jednak nie zastąpi informacji o zdrowiu i chorobach poszczególnych psów w rodowodach hodowlanych – nic nie zastąpi otwartej wymiany informacji na temat zdrowia w rasie.
    Każdy kto ujawnia informacje na temat choroby swojego psa przyczynia się do poprawy sytuacji zdrowotnej w rasie – bo daje hodowcom to co najcenniejsze w hodowli: wiedzę potrzebną do selekcji przeciw genetycznym schorzeniom.
    Byle tylko chcieli walczyć..

    Z wilczarzowym pozdrowieniem( a mamy przeciez z dogami wspólną krew)
    Ewa


    ( na marginesie dodam,że jestem lekarzem medycyny, specjalistą II stopnia )
    Ewo, bardzo dziękuję za doskonały materiał , pomimo,że nie jestem ani lekarzem ani wetem każda wiedza o chorobach naszych milusińskich jest dla mnie ogromnie cenna.

  8. #38

    Domyślnie

    CZasem zaczynam myśleć, że pisanie czegokolwiek na forach jest pozbawione sensu.
    Przy odrobinie złej woli a nawet poprostu przy brak dobrej, kazde słowa można zinterpretować na niekozyść

    Nigdzie nie napisałam, że geny nie mają nic wspolnego z kardiomipatia. Pisze tylko, ze to nietylko geny. I ze najprawdopodobniej w przewazajacej czesci wlasnie nei geny

    Nie podwazam wynikow badan u wilczarzy. Jednak w kazdej rasie moze wyjsc inaczej. Testy DNA tworzy sie dla danych ras.

    Im wiecej genow odpowiada za jedna ceche-chorbe w tym wypadku, tym mniejsze szanse na jej wyeliminowanie. Bo okazaloby sie ze trzeba przestac hodowac dana rase wogole.

    Dlaczego pisze, ze nie rezygnowalabym z psow nosicieli a tylko nie laczyla dwoch nosicieli w pary???
    Bo w wiekszosci ras i tak juz mamy problem ze znaczynm spokrewnieniem calej populacji. ( jesli chodzi o dogi, to w watku glownym same do tego doszlyscie ) Bezwzgledne eliminowanie nosicieli tylko poglebilo by problem. Niestety.

    Wilczarze tez maja wiecej problemow niz "tylko" kardiomiopatia. Kardiologicznych nawet. Jest to bodajrze jedyna rasa, u ktorej zdarza sie pekniecie srodpiersiowego przewodu limfatycznego. Chetnie poczytam wyniki badan odnosnie tej choroby.

    Moj przyklad z czynnikiem zakaznym i choroba byl motywowany akurat czyms innym.
    Brodawczyca jamy ustnej.
    To marginalna choroba, nie ma jej nawet na zajeciach z zakaznych. No moze jest wymieniana ale nie omawiana. Na sypozjum z chorob zakaznych byla podawana jako ciekawosta w stylu "zapewne nigdy sie z tym nie spotkacie"
    A tu prosze 3-4 lata temu mielismy istna epidemie wsrod dogow ( i nietylko ) wystawianych ( tez nie tylko bo te wystaiane zawlekaly to dalej ) Chorowaly cale mioty ( genetyka ?? ) cale hodowle ( tez geny ?? )
    Nie!!
    Poprostu ta choroba faktycznie zadko wystepuje i psy nie sa na nia odporne. A ktos ja zawlókł na wystawę i "sprzedal" innym uczestnikom.
    Medal do łapy, brodawczyca gratis.

    Lekarz medycyny "ludzkiej" powinien wiedziec jak to obawiano sie wybuchu w Europie epidemie Odry, Ospy i innych zakaznych w ramach Euro 2008. Bo w wielu krajach Europy nie ma od lat obowiazkowych szczepien dzieci, a wiec dorosli tez nie sa odporni, a na takim stadionie w takim skupisku latwo sie zarazic.

    Jako kalke wiec porownuje te sytuacje do naszych psow, ktore sa w takich skupiskach czesciej niz co 4 lata. Niejednokrotnie zdarzało sie, ze jakis pies po wystawie nagle zachorowal. Niechlubna tradycja poznanskiej wystawy jest przywozenie z niej kaszlu kenelowego.

    Kiedys na tym forum stworzono juz "liste potomkow" reproduktora udowadniajac w ten sposob jego obciazenia genetyczne. Szkoda tylko ze lista dotyczyla potomkow z 2 miotow, a nie faktycznego przekroju przez potomstwo.
    Odpowiednio "dobierajac" potomstwo mozna kazdemu kryjacemu psy i kazdej suce "cos" udowodnic.
    Inaczej mowiac nie dbajac o odpowiedni dobor grup badanych mozna wyciagnac baaardzo bledne wnioski.
    ( i absolutnie nie odnosze sie do badan wilczarzy )
    "Nie musicie mi dziękować, wystarczy mnie wielbić na klęczkach."
    www.pangeakennel.pl

    Nie łudź się, że możesz poprawić rasę, pilnuj się, żeby jej nie popsuć !!

  9. #39

    Domyślnie

    Cytat Napisane przez EwaF Zobacz post
    Witam



    Testy genetyczne, jak badania laboratoryjne są cenną pomocą w selekcji hodowlanej w kierunku poprawy zdrowotności w rasie ale są tylko jednym z wielu narzędzi dostępnych dla hodowców.
    Nic jednak nie zastąpi informacji o zdrowiu i chorobach poszczególnych psów w rodowodach hodowlanych – nic nie zastąpi otwartej wymiany informacji na temat zdrowia w rasie.
    Każdy kto ujawnia informacje na temat choroby swojego psa przyczynia się do poprawy sytuacji zdrowotnej w rasie – bo daje hodowcom to co najcenniejsze w hodowli: wiedzę potrzebną do selekcji przeciw genetycznym schorzeniom.
    Byle tylko chcieli walczyć..

    Z wilczarzowym pozdrowieniem( a mamy przeciez z dogami wspólną krew)
    Ewa


    ( na marginesie dodam,że jestem lekarzem medycyny, specjalistą II stopnia )
    Dziękuje Ci Ewo.... nie jestem ani lekarzem , ani wetem, ani też genetykiem.... Dla mnie najważniejsze jest to, że są ludzie, którzy "chcą walczyć" i ja też się do nich przyłączam
    Bardzo dziekuję

    Cytat Napisane przez szachrajka31 Zobacz post
    sama miałam szczenie z miotu R BW po Dudim które odeszło nagle i własciwie to nie wiadomo do konca co było przyczyna.., i do tej pory nie chce tego pamietac...
    Szachrajko.... tak mi przykro.... przecież to R-siostra mojego Stefana (Rodzynka z BW).....

    Powiem Wam,że odkąd moj Stefan zachorował i lekarze tak do końca nie wiedzą co mu jest, to będę robiła wszystko co w mojej mocy aby to wyjasnić.... a jeśli przez to pomogę też innym dogom.... cóż... ja po prostu , tak jak napisała EwaF, chcę walczyć.
    Dlatego też zgłoszę Stefana do tych testów serducha, o których pisano wyżej.

    "Cóż, jeszcze żyję i mam nadzieję,że jeszcze to cholernie długo potrwa" LVK

  10. #40
    Czeka w systemie na potwierdzenie emaila anija's Avatar
    Zapisany
    Dec 2005
    Posty
    3 871

    Domyślnie

    Cytat Napisane przez Ressel Zobacz post
    Szachrajko.... tak mi przykro.... przecież to R-siostra mojego Stefana (Rodzynka z BW).....
    Lu z tego co pamiętam z innego forum Szachrajka pisała, że jej suczka z miotu R BW umarła na padaczkę, którą podobno odziedziczyła po jednym z rodziców.

    Tak więc to kolejny powód do tego aby badać nasze pieski.

  11. #41
    Hiper Gold Miłośnik Zwierząt szachrajka31's Avatar
    Zapisany
    Feb 2006
    Posty
    7 411

    Domyślnie

    padaczka była jednym z objawów, suka miała wyrazny problem neurologiczny, skads go miała na pewno...
    badania jak najbardziej jestem za!
    a czy odziedziczyła nie wiem...
    bardzo mozliwe ..ze mogłam tak napisac bo nawet nie wiedzac mogłam byc załamana, wsciekła...
    nie jestem przeciwniczka badan wrecz przeciwnie, a na co komu pies umarł to jego prywatna sprawa,


  12. #42
    Super Gold Miłośnik Zwierząt Quel'Thalas's Avatar
    Zapisany
    Oct 2005
    Posty
    6 138

    Domyślnie

    No i standard..Dopiero piszemy, aby dzielić się wiedzą na temat śmierci czy chorób naszych psów, badać je, by zapobiec, wspomagać się, dzielić się wiedzą itd......
    A teraz pada zdanie, że to prywatna sprawa...
    Owszem, niech dla niektórych będzie jak najbardziej prywatna, Ci co chcą dążyć do poprawy rasy zrobią jak Ewelina i podzielą się z resztą swoim tak przykrym problemem...mogąc tym samym pomóc innym.

    No cóż...

    Jeszcze nic nie wiem na temat "dnia doga".Jutro bedę rozmawiała z dr.Kurskim osobiście.
    Przepraszam, że niektórym z Was jeszcze nie odpisałam na temat badań,ale siadł mi outlook :/

  13. #43

    Domyślnie

    Cytat Napisane przez anija Zobacz post
    Lu z tego co pamiętam z innego forum Szachrajka pisała, że jej suczka z miotu R BW umarła na padaczkę, którą podobno odziedziczyła po jednym z rodziców.

    Tak więc to kolejny powód do tego aby badać nasze pieski.
    hmmm..... no padaczki to Stefan na pewno nie ma....... ale cały czas go badam co to może być?.... mam cały czas nadzieję,że to jednak nie serducho........

    "Cóż, jeszcze żyję i mam nadzieję,że jeszcze to cholernie długo potrwa" LVK

  14. #44

    Domyślnie

    Cytat Napisane przez szachrajka31 Zobacz post
    padaczka była jednym z objawów, suka miała wyrazny problem neurologiczny, skads go miała na pewno...
    badania jak najbardziej jestem za!
    a czy odziedziczyła nie wiem...
    bardzo mozliwe ..ze mogłam tak napisac bo nawet nie wiedzac mogłam byc załamana, wsciekła...
    nie jestem przeciwniczka badan wrecz przeciwnie, a na co komu pies umarł to jego prywatna sprawa,
    Wierzę, że każdy komu odchodzi przyjaciel może nerwowo reagować....... ale co do "prywatności sprawy" to moze nie byłabym do końca tak przekonana, bo może wyjasnienie takiej sprawy mogłoby się przyczynic do znalezienia przyczyn chorób innych psów?....

    Dlatego ja jestem za badaniem i dzieleniem się tymi badaniami i swoimi doświadczeniami z innymi.
    Dlatego dziekuję Ewelinko, Carragan, EwoF...... dziękuję.....

    "Cóż, jeszcze żyję i mam nadzieję,że jeszcze to cholernie długo potrwa" LVK

  15. #45

    Domyślnie

    Cytat Napisane przez Quel'Thalas Zobacz post
    No i standard..Dopiero piszemy, aby dzielić się wiedzą na temat śmierci czy chorób naszych psów, badać je, by zapobiec, wspomagać się, dzielić się wiedzą itd......
    A teraz pada zdanie, że to prywatna sprawa...
    Owszem, niech dla niektórych będzie jak najbardziej prywatna, Ci co chcą dążyć do poprawy rasy zrobią jak Ewelina i podzielą się z resztą swoim tak przykrym problemem...mogąc tym samym pomóc innym.


    No cóż...

    Jeszcze nic nie wiem na temat "dnia doga".Jutro bedę rozmawiała z dr.Kurskim osobiście.
    Przepraszam, że niektórym z Was jeszcze nie odpisałam na temat badań,ale siadł mi outlook :/
    A może tak jak w innych przypadkach zacznijmy od własnego podwórka a później "naprawiajmy" innych...
    "A teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu."

 

 

Zasady Postowania

  • You may not post new threads
  • You may not post replies
  • You may not post attachments
  • You may not edit your posts
  •  
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 13:20. Copyright © wszelkie prawa zastrzeżone 2014 Pupileo.pl | Mazeguy Smilies | Nasze działy to psy, koty, konie, gryzonie, króliki, ptaki, ryby, akwarystyka, płazy, gady. | theme CompleteVB

          Reklama: Pierogi



Reklama: Kopytka